niedziela, 22 marca 2026

Marzec

     Marzec, nie styczeń uznaję za początek roku. Zimą jeszcze odpoczywam, regeneruję się po minionym roku i nabieram sił na kolejny. Więcej poleguję na kanapie z książką i herbatą, podjadam więcej słodyczy i rzadziej sięgam po hantle, czy wsiadam na rower. Nie mam problemu ze wstawaniem po 5:30, kiedy na zewnątrz jeszcze ciemno, że oko wykol, zdecydowanie jednak łatwiej obudzić się do delikatnych i jeszcze chłodnych promieni słonecznych. 

    Nasze winorośle również zaczynają rok na wiosnę. W tym roku łozy* już płaczą, soki krążą, a winiarze trzymają kciuki, żeby tym razem pędy nie pojawiły się zbyt wcześnie i żeby nie zaszkodziły im majowe przymrozki. Ponieważ nie mieszkamy na naszej winnicy, ani w jej najbliższej okolicy, Michał codziennie rano sprawdza raporty i prognozy pogodowe. New fear unlocked.


    22 marca rozpoczynam kolejny rok życia. Rok który będzie znaczący ze względu na zawodową część mojego życiorysu. Nadchodzą zmiany, które zaplanowałam podczas niełatwego procesu decyzyjnego. Przede mną nowa branża, nowe umiejętności do nauczenia i doświadczenia do zdobycia. Jedno jest pewne - witaminy D wytworzę od teraz zdecydowanie więcej.

 

* Łoza to zdrewniała jesienią część winorośli, z której wiosną wyrosną nowe pędy, latorośle. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Potrzeba wioski

      Zasadzenie 10 000 sadzonek Michał podzielił na dwa lata. Na początek górna parcela, która stanowi 1/3 całości, po roku "stok...